32. Cztery funkcje i udar eketropneumatyczny
Opłacalna dla przedsiębiorców współpraca z rzecznikami patentowymi
Rozmowa z ANNĄ KORBEL, prezesem Polskiej Izby Rzeczników Patentowych
- Krajowy Zjazd Polskiej Izby Rzeczników Patentowych dwukrotnie zbierał się by wybrać prezesa. Widać, że wymagania uczestników Zjazdu były duże. Jakimi argumentami przekonała Pani uczestników Zjazdu 27 listopada, że uczestnicy Zjazdu wybrali właśnie Panią na stanowisko prezesa PIRP?
-Świetne pytanie. Bardzo za nie dziękuję. Chciałam, aby określone przyczyny zadecydowały o tym wyborze. Może to zaskakujące, ale tak naprawdę dopiero na kilka dni przed Zjazdem zaczęło mi szczególnie zleżeć na takim wyniku wyborów, do którego doszło. Bo rzecznicy patentowi to szczególna grupa zawodowa. Zmuszeni jesteśmy do ciągłej nauki, do cierpliwej i nieustającej pracy. Być może dlatego jesteśmy bardzo niezależni. Z pewnością też jesteśmy stosunkowo odporni na zjawiska, które szybciej przenikają do innych środowisk. Zapracowany rzecznik patentowy nie uprawia polityki. Nie ma na nią czasu. A pewnie też nie jest nią zainteresowany. Mimo stałego kontaktu z nowinkami technicznymi, a może właśnie z uwagi na konieczność bycia nowoczesnymi – rzecznicy patentowi zachowują pewien dystans wobec zjawisk tego świata. Tradycyjnie prowadzona kampania wyborcza, która zakończyła by się dużym sukcesem w dziedzinie polityki – w nas wzbudza podejrzliwość i wątpliwości, a może nawet pewien niepokój. „Niepokój” – ktoś może powiedzieć, że to niewłaściwe słowo. Ale może jednak adekwatne do nastroju, który panował w czasie tego wyjątkowego Zjazdu.
Ten niepokój wynikał między innymi stąd, że nasz samorząd skupia dużą grupę dojrzałych rzeczników patentowych, a równocześnie nie mniej liczną grupę naszych młodych kolegów, którzy szeroką falą przyłączyli do nas w wyniku dwu ostatnich cykli aplikacji. Polska Izba Rzeczników Patentowych była zawsze korporacją otwartą. Nie wymuszano na nas „ułatwienia dostępu do zawodu”. W ciągu sześciu zaledwie lat nasza korporacja gwałtownie powiększyła się. Obecnie niemal połowę czynnych zawodowo rzeczników patentowych stanowią koledzy, którzy bardzo krótko wykonują ten zawód. Nawet jeśli dotąd nie nazywaliśmy po imieniu tego zjawiska, dla mnie jest ono wyraźnie widoczne. Mam wrażenie, że Zjazd oczekiwał potwierdzenia i nazwania wartości, którymi chce kierować się prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych. Moja propozycja była i jest niezwykle prosta i jasna. Ona przekonała wyborców.
- Czy są jakiekolwiek powody, aby niepokoić się o przyszłość samorządu?
- Czy powinniśmy się czymkolwiek niepokoić? Rzecznicy patentowi skupieni są przecież w dobrze zorganizowanej, opiekuńczej korporacji. Ktokolwiek nią kieruje – znajduje się w komfortowej sytuacji. To fakt, ale jest też faktem, że VI Zjazd PIRP zamknął kadencję, w której pozostawiono bez rozstrzygnięcia cały szereg bardzo poważnych problemów. Musimy między innymi „zderzyć się” ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego, który w dniu 12 stycznia 2009 r. wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów dotyczących obowiązkowej przynależności rzeczników do Polskiej Izby Rzeczników Patentowych.
- Czy wniosek, który zmierza do likwidacji samorządu ma szanse powodzenia?
- No cóż, Rzecznik Praw Obywatelskich uzasadnia obszernie i szczegółowo, że nie są nam potrzebne mechanizmy, które umożliwiają stałe podnoszenie wiedzy i kwalifikacji zawodowych specjalistów, od których wiedzy i skuteczności zależy niekiedy sytuacja całego przedsiębiorstwa. Uważa, że nie jest nam potrzebna dbałość o należyty poziom i przestrzeganie zasad etyki zawodowej i nie jest nam potrzebny udział w pracach legislacyjnych, których niewłaściwy kierunek może być nie tylko źródłem frapujących tematów prasowych, ale niestety także może decydować o prawidłowym rozwoju gospodarki.
Czy Pana przekonuje tego rodzaju logika, którą prezentuje we wniosku Rzecznik Praw Obywatelskich? Moim zdaniem, przede wszystkim przedsiębiorcy powinni rozumieć, jak bardzo naraża się ich, próbując wyeliminować z życia społecznego i gospodarczego mechanizm, który zabezpiecza przed spontanicznie i nieumiejętnie świadczoną pomocą prawną. Zwłaszcza w tak newralgicznej dziedzinie, jaką z całą pewnością stanowi własność przemysłowa.
- Od kiedy istnieje zawód rzecznika patentowego i jaki jest jego zakres działania?
- Podstawy prawne, z którymi wiąże się formalne potwierdzenie istnienia zawodu w niepodległej Polsce – stanowi Dekret Tymczasowy z 13 grudnia 1918 roku. Zgodnie z jego treścią postępowanie przed Urzędem Patentowym mogło być prowadzone bezpośrednio przez zgłaszającego, względnie przez Pełnomocnika, którym w rozumieniu Dekretu mogła zostać jedynie osoba z wykształceniem wyższym, szczególnie technicznym, wpisana na listę w Urzędzie Patentowym.
Zawód rzecznika patentowego dzisiaj – polega na świadczeniu pomocy w sprawach własności przemysłowej. Jesteśmy przygotowywani do świadczenia pomocy w uzyskiwaniu, zachowywaniu, wykonywaniu oraz dochodzeniu praw dotyczących przede wszystkim wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, a także do świadczenia pomocy w zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
- Proszę o przybliżenie głównych kierunków działalności i aktualną strukturę organizacyjną Izby?
- Polska Izba Rzeczników Patentowych reprezentuje jej członków i sprawuje pieczę nad należytym wykonywaniem zawodu. Na tę bardzo pojemną definicję składa się cały szereg konkretnych działań: publikacje, opracowywanie własnych tłumaczeń potrzebnych nam aktów prawa międzynarodowego i prawa Unii Europejskiej, organizacja szkoleń, o których zawiadamiani są wszyscy członkowie korporacji, krótkie komunikaty zawierające informacje o wszystkim, co może być przydatne dla wykonywania zawodu wysyłane pocztą elektroniczną do wszystkich naszych koleżanek i kolegów, udział w pracach legislacyjnych, sporządzanie opinii prawnych oceniających problemy, z którymi borykamy się na co dzień, prowadzenie bazy orzecznictwa, z której korzystają nieodpłatnie wszyscy rzecznicy patentowi.
Podstawowym organem Samorządu jest Krajowy Zjazd Rzeczników Patentowych, który zwoływany jest co 4 lata, i w którym biorą udział wszyscy rzecznicy patentowi, oraz bez prawa głosowania aplikanci. Zjazd dokonuje przede wszystkim wyboru prezesa Polskiej Izby Rzeczników Patentowych oraz pozostałych organów samorządu. Zjazd dokonuje także wyboru Krajowej Rady Rzeczników Patentowych, która ze swego grona powołuje Prezydium tej Rady.
Trudno w kilku słowach zdefiniować główne kierunki działania Izby. Ale z pewnością w tej kadencji niezwykle ważne będzie ułatwianie dostępu, ale także rozpowszechnianie i rozpropagowanie informacji, które będą mogły ułatwić nam wykonywanie zawodu. Rozpoczęliśmy już zabiegi, których celem jest wpływ na prace związane z powołaniem Patentowego Sądu Europejskiego i Unii Europejskiej. Rozpoczęliśmy także prace dotyczące powołania sądu patentowego, wyczekiwanego od lat w Polsce. Wydaje mi się, że jeśli uda się przekonać środowiska opiniotwórcze, w tym Urząd Patentowy do idei powołania sądu, do właściwości którego należeć będą sporawy dotyczące naruszeń praw do opatentowanych wynalazków i chronionych wzorów użytkowych, wówczas powstaną realne szanse na powołanie takiego sądu. Myślę, że są duże szanse, aby także środowisko osób bezpośrednio związanych z wymiarem sprawiedliwości poparło koncepcję powołania sądu, który byłby przygotowany i rozstrzygał trudne problemy techniczne. Powołanie takiego sądu leży także bezpośrednio w interesie przedsiębiorców.
- Czy można być rzecznikiem patentowym nie opłacając składek na samorząd rzecznikowski i być nie ubezpieczonym od odpowiedzialności cywilnej?
- Co do zasady, każdy rzecznik patentowy jest zobowiązany do opłacania składki na potrzeby samorządu. Nie jest ona wysoka, wynosi obecnie 35,00 zł miesięcznie. Jak zawsze, od zasady tej są wyjątki. Z obowiązku opłacania składek zwalniane są osoby, które z uzasadnionych powodów nie są w stanie jej opłacać. Natomiast rzecznik patentowy wykonujący zawód w kancelarii patentowej lub na podstawie umowy cywilnoprawnej podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy świadczeniu pomocy w sprawach własności przemysłowej (art. 16 ust 1. ustawy z dnia 11 kwietnia 2001 r. o rzecznikach patentowych, Dz. U. Nr 49, poz. 509 ze zm.). Obowiązek ubezpieczenia powstaje nie później niż w dniu poprzedzającym dzień rozpoczęcia wykonywania zawodu rzecznika patentowego w kancelarii patentowej lub na podstawie umowy cywilnoprawnej.
- Samorząd Izby wykonując swoje zadania określone w ustawie o rzecznikach patentowych winien współdziałać z organami władzy i administracji rządowej. Z kim samorząd Izby współpracuje?
- Pani dr Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego powiedziała kiedyś, że Urząd Patentowy jest naturalnym sojusznikiem Polskiej Izby Rzeczników Patentowych. Jest tak rzeczywiście, ponieważ zarówno dla Urzędu Patentowego, jak i dla rzeczników patentowych skupionych w naszej korporacji najistotniejsza jest troska o przedsiębiorcę. Wiele działań Izby wymaga kontaktów z Urzędem Patentowym, a także z Ministerstwem Gospodarki. Izba współpracuje także z samorządami, skupiającymi przedstawicieli innych wolnych zawodów, w tym także spoza Polski. Są to: „epi” (Institute of Professional Representatives before the European Patent Office), skupiający europejskich rzeczników patentowych upoważnionych do działania przed Europejskim Urzędem Patentowym oraz CNIPA (Committee of National Institutes of Intellectual Property Attorneys), skupiający przedstawicieli krajowych samorządów pełnomocników w sprawach własności intelektualnej. Izba utrzymuje także bardzo cenne kontakty z Europejskim Urzędem Patentowym oraz Urzędem Harmonizacji Rynku Wewnętrznego.
- Na jakie kierunki działalności w kraju i poza granicami w tej kadencji chce Pani położyć szczególny nacisk?
- Dla mnie szczególnie istotne będzie przede wszystkim upowszechnienie i udostępnienie informacji o działalności tych instytucji, z którymi Izba już współpracuje. Natomiast merytorycznie w centrum naszej uwagi są obecnie prace prowadzone przez Komisję Europejską dotyczące powołania Patentowego Sądu Europejskiego i Unii Europejskiej.
- Od 13 grudnia 2007 roku obowiązuje Konwencja o patencie europejskim 2000. Urząd Patentowy wydał publikację z tą Konwencją. Brakuje jednak przepisów wykonawczych do Konwencji przetłumaczonych na język polski. Czy nie warto ułatwić pracę rzecznikom patentowym i przedsiębiorcom tłumacząc te akty na język polski?
- Bezwzględnie warto. I podjęte zostaną przez Izbę prace także w tym kierunku. Zasygnalizowany zostanie także Rzecznikowi Praw Obywatelskich niepokojący nas problem, iż nie wszystkie akty prawa międzynarodowego z dziedziny własności intelektualnej zostały ogłoszone w trybie wymaganym dla ustaw w dzienniku ustaw. Problem dotyczy właśnie aktów wykonawczych do Konwencji o patencie europejskim.
Zgodnie z Konstytucją, umowy międzynarodowe ratyfikowane za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie są ogłaszane w trybie wymaganym dla ustaw. Myślę, że to ogromna szkoda, iż tak istotne problemy umykają uwadze Rzecznika Praw Obywatelskich, którego obowiązkiem jest stać na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji.
- Czy przedsiębiorca chcąc chronić swój pomysł może mieć zaufanie do rzecznika patentowego, że jego pomysł nie zostanie zgłoszony przez niego do ochrony w Urzędzie Patentowym RP? Czy mogą zdarzyć się takie sytuacje?
- Rzecznik patentowy wykonuje zawód zaufania publicznego. Art. 14 ustawy o rzecznikach patentowych wyraźnie zobowiązuje nas do zachowania w tajemnicy wszelkich informacji, które uzyskaliśmy w związku z wykonywaniem czynności zawodowych. Przyznam się, że nie znam sytuacji, w których zarzucono by rzecznikowi patentowemu naruszenie tej tak ważnej zasady.
- Z napływających informacji wynika, że zagraniczni rzecznicy patentowi uzyskają dostęp do prowadzenia spraw w Polsce. Czy środowisko rzeczników patentowych jest przygotowane do takiej konkurencji?
- Nie jesteśmy skupieni na dążeniu do działania w warunkach ograniczonej konkurencji. Koncentrujemy się na podnoszeniu własnych umiejętności. Przekłada się to automatycznie na działanie Izby, która tworzy jak najlepsze warunki dla podnoszenia kwalifikacji zawodowych polskich rzeczników patentowych, skupionych w Polskiej Izbie Rzeczników Patentowych.
- Czy przewidziane są przez samorząd Izby działania uświadamiające wśród przedsiębiorców, wynikające z zagrożeń, że przedsiębiorca ma korzyści z korzystania z usług rzecznika patentowego?
- Generalnie – tak. Rozpoczęte zostały rozmowy z redakcją jednej z gazet, zajmujących się problematyką prawną, których celem jest przedstawienie przedsiębiorcom korzyści wynikających ze współpracy z rzecznikiem patentowym.
- Od 1 marca 2004 roku polscy rzecznicy patentowi, wpisani na listę Europejskiego Urzędu Patentowego uzyskując tytuł europejskiego rzecznika patentowego mogą reprezentować klientów przed tym Urzędem, a od 1 maja 2004 roku polscy rzecznicy patentowi wpisani na listę zawodowych pełnomocników w sprawach znaków towarowych i wzorów przemysłowych pełnią tę rolę przed unijnym Urzędem Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante. Jakie działania podejmuje Izba w celu doskonalenia wiedzy rzeczników patentowych o patencie europejskim i innych formach ochrony poza granicami kraju?
- Tak, jak już wspominałam, organizujemy liczne szkolenia. Ich program jest bardzo bogaty. Jest on planowany z rocznym wyprzedzeniem i obejmuje oczywiście wspomnianą problematykę. Na naszej stronie internetowej zamieszczony jest plan szkoleń na cały 2010 rok.
- Przedsiębiorcy, którzy uzyskali prawa wyłączne w Urzędzie Patentowym RP narzekają, że z powodu mnóstwa zajęć zapominają o terminach wnoszenia opłat, przez co tracą swoje prawa a Urząd Patentowy dodatkowe wpływy.
- Pewnie warto zasygnalizować Urzędowi Patentowemu istnienie tego problemu. Ale znacznie łatwiej przedsiębiorcy mogą zaradzić tego rodzaju kłopotom współpracując z rzecznikiem patentowym, który starannie czuwać będzie nad dochowaniem wszystkich terminów i na czas zasygnalizuje potrzebę dokonania odpowiednich czynności. Zawsze do tego namawiam. Namawiam z całym przekonaniem, ponieważ wiem na pewno, że współpraca przedsiębiorcy z dobrym rzecznikiem patentowym jest opłacalna przede wszystkim dla tego pierwszego!
Rozmawiał: ZBIGNIEW CIUPIŃSKI
Wartości niematerialne i prawne
Od 1 stycznia 2009 r. obowiązuje, z pewnymi wyjątkami, które weszły w życie 22 kwietnia 2008 r., ustawa z dnia 18 marca 2008 r. o zmianie ustawy o rachunkowości (Dz. U. nr 63, poz. 393). Wprowadza ona zmiany m. in. w rozdziale 1 („Przepisy ogólne”) ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz. U. z 2002 r. nr 76, poz. 694, z późn. zm.).
Nowe brzmienie otrzymuje art. 1 ustawy. Jest ono następujące: „Ustawa określa zasady rachunkowości, tryb badania sprawozdań finansowych przez biegłych rewidentów oraz zasady wykonywania działalności w zakresie usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych”.
Nowe brzmienie otrzymuje także art. 3 pkt 14 ustawy. Pod pojęciem „wartości niematerialnych i prawnych” rozumie się „…nabyte przez jednostkę, zaliczane do aktywów trwałych, prawa majątkowe nadające się do gospodarczego wykorzystania, o przewidywanym okresie ekonomicznej użyteczności dłuższym niż rok, przeznaczone do używania na potrzeby jednostki, a w szczególności:
a) autorskie prawa majątkowe, prawa pokrewne, licencje, koncesje,
b) prawa do wynalazków, patentów, znaków towarowych, wzorów użytkowych oraz zdobniczych,
c) know-how.
W przypadku wartości niematerialnych i prawnych oddanych do używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub leasingu, wartości niematerialne i prawne zalicza się do aktywów trwałych jednej ze stron umowy, zgodnie z warunkami określonymi w ust. 4. Do wartości niematerialnych i prawnych zalicza się również nabytą wartość firmy oraz koszty zakończonych prac rozwojowych”.
Użycie w definicji wartości niematerialnych i prawnych zwrotu „w szczególności” oznacza, że podany wykaz wartości nie ma charakteru zamkniętego. O tym, że wartościami niematerialnymi i prawnymi mogą być m.in. prawa własności intelektualnej świadczy wymienienie wśród nich autorskich praw majątkowych, praw pokrewnych i licencji.
Powyższy przepis zawiera jednak nieaktualne pojęcie z zakresu prawa własności przemysłowej. Mówi on bowiem o prawach do znaków zdobniczych. Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. nr 49, poz. 508), która weszła w życie 22 sierpnia 2001 r., wprowadziła nowy przedmiot ochrony w postaci wzoru przemysłowego, zamiast wzoru zdobniczego. Ochrona tych wzorów była udzielana dotychczas na podstawie ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości. Mimo późniejszej, wielokrotnej nowelizacji ustawy o rachunkowości (tekst jednolity - Dz. U. z 2002 r. nr 76, poz. 694, z późn. zm.) nie wprowadzono odpowiedniej zmiany.
Wobec faktu uregulowania umowy leasingu w kodeksie cywilnym, zmiana, którą wprowadzono w zdaniu drugim definicji wartości niematerialnych i prawnych polega na zastąpieniu dotychczasowej „innej umowy o podobnym charakterze” umową leasingu.
Zakres informacji wykazywanych w sprawozdaniu finansowym jednostek, innych niż banki i zakłady ubezpieczeń społecznych, określa załącznik nr 1 do ustawy o rachunkowości. Wartości niematerialne i prawne zalicza się do aktywów trwałych (A) jednostki. Należą one do najmniej płynnych ich składników. Z tego też względu wykazywane są w bilansie jako pierwsza pozycja (I) tych aktywów. W pozycji A.I.1 aktywów bilansu ujmuje się „koszty zakończonych prac rozwojowych”.
W myśl art. 33 ust.2 ustawy o rachunkowości koszty tych prac, prowadzonych przez jednostkę na własne potrzeby, poniesione przed podjęciem produkcji lub zastosowaniem technologii, zalicza się do wartości niematerialnych prawnych, jeżeli:
1) produkt lub technologia wytwarzania są ściśle ustalone, a dotyczące ich koszty prac rozwojowych wiarygodnie określone,
2) techniczna przydatność produktu lub technologii została stwierdzona i odpowiednio udokumentowana i na tej podstawie jednostka podjęła decyzję o wytwarzaniu tych produktów lub stosowaniu technologii,
3) koszty prac rozwojowych zostaną pokryte, według przewidywań, przychodami ze sprzedaży tych produktów lub zastosowania technologii.
Okres dokonywania odpisów kosztów prac rozwojowych nie może przekraczać 5 lat (ust. 3).
Zgodnie z art. 33 ust. 1 ustawy o rachunkowości do wyceny wartości niematerialnych i prawnych oraz sposobów dokonywania od nich odpisów amortyzacyjnych lub umorzeniowych stosuje się odpowiednio art. 31 ust. 2 i art. 32 ust. 1-4 i ust. 6. Przepisy te odnoszą się bezpośrednio do środków trwałych.
USŁUGI PRAWNE DOTYCZĄCE PATENTÓW
1 stycznia 2009 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 października 2008 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) (Dz. U. nr 207, poz. 1293). Podstawę jego wydania stanowił art. 40 ust. 2 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. nr 88, poz. 439, z późn. zm.).
Zgodnie z §1 rozporządzenia klasyfikację tę wprowadza się do stosowania w statystyce, ewidencji i dokumentacji oraz rachunkowości, a także w urzędowych rejestrach i systemach informacyjnych administracji publicznej. Stanowi ona załącznik do rozporządzenia. Klasyfikacja ta jest powiązana z innymi klasyfikacjami systemu międzynarodowego.
W ewidencji i dokumentacji oraz rachunkowości, a także w urzędowych rejestrach i systemach informacyjnych administracji publicznej stosuje się - do dnia 31 grudnia 2009 r. - równolegle Polską Klasyfikację Wyrobów i Usług (PKWiU) wprowadzoną rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 r....(Dz. U. nr 89, poz. 844, z późn. zm.).
Przepis §3 rozporządzenia stanowi, że do celów m. in. opodatkowania podatkiem od towarów i usług, opodatkowania podatkiem dochodowym od osób prawnych oraz podatkiem dochodowym od osób fizycznych stosuje się - do dnia 31 grudnia 2009 r. - dotychczasową PKWiU, wprowadzoną rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 18 marca 1997 r….(Dz. U. nr 42, poz. 264, z późn. zm.).
Polska Klasyfikacja Wyrobów i Usług (PKWiU 2008) jest klasyfikacją obejmującą grupowania produktów (wyrobów i usług) w podziale siedmiopoziomowym, określoną przez Polską Klasyfikację Działalności (PKD 2007) oraz Nomenklaturę Scaloną (CN 2007). W układzie hierarchicznym tymi poziomami są: sekcja, dział, grupa, klasa, kategoria, podkategoria i pozycja. Grupowania oznaczone symbolem siedmiocyfrowym uwzględniają potrzeby krajowe.
Podstawowym założeniem budowy PKWiU 2008 jest powiązanie klasyfikacji produktów z klasyfikacją działalności gospodarczej (PKD 2007) tak, aby każdy produkt (wyrób lub usługa) klasyfikowany był przede wszystkim w zależności od rodzaju działalności, w wyniku której powstaje. Oznacza to, że dany produkt może być zaliczony tylko do jednego rodzaju działalności gospodarczej określonego w PKD 2007.
Przedmiotem klasyfikowania wg PKWiU 2008 są czynności (będące końcowymi efektami działalności) o charakterze usługowym, świadczone przez jednostki organizacyjne na rzecz innych jednostek lub na rzecz ludności. PKWiU 2008 nie ma zastosowania do klasyfikowania czynności wewnątrz danej jednostki organizacyjnej. Każdą usługę zalicza się przy tym do odpowiedniego grupowania zgodnie z jej charakterem, niezależnie od symbolu, pod którym została zaklasyfikowana jednostka gospodarcza wykonująca usługę - w krajowym rejestrze urzędowym podmiotów gospodarki narodowej REGON.
Jednym z grupowań produktów na poziomie sekcji w gospodarce narodowej jest sekcja M („Usługi profesjonalne, naukowe i techniczne”). Obejmuje ona usługi wymagające specjalistycznej wiedzy i umiejętności. W sekcji tej wyróżnia się m.in. następujące działy: usługi prawne, rachunkowo-księgowe i doradztwa podatkowego (69); usługi doradztwa związane z zarządzaniem (70), w tym znaki towarowe i franczyza (70.22.40.0); usługi w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych (72).
W dziale 69 na poziomie pozycji wyróżnia się m.in.: usługi doradztwa prawnego i reprezentacji w dziedzinie prawa handlowego (69.10.12.0), usługi doradztwa prawnego i reprezentacji w dziedzinie prawa pracy (69.10.13.0), usługi doradztwa prawnego i reprezentacji w dziedzinie prawa cywilnego (69.10.14.0) orazusługi prawne dotyczące patentów, praw autorskich i pozostałych praw własności intelektualnej (69.10.15.0).
ZBIGNIEW TOMCZYK
Sprawca czynu nieuczciwej konkurencji
Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji skierowana jest do określonej grupy podmiotów - przedsiębiorców i ich klientów, których interesy chroni. Ale przedsiębiorcy znajdują się także po „drugiej stronie barykady”, to właśnie uczestnik działalności gospodarczej najczęściej (lub wedle niektórych autorów jedynie on) popełnia delikty nieuczciwej konkurencji. Na polu rozważań dotyczących strony podmiotowej czynu nierzetelnej rywalizacji gospodarczej, jako najistotniejsze wydają się przebijać następujące problemy: kto właściwie jest przedsiębiorcą wedle przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej także ZNKU)? oraz: czy czyn nieuczciwej konkurencji może popełnić tylko przedsiębiorca?
Termin „przedsiębiorca”, jako pojęcie prawne powróciło do naszego systemu prawnego stosunkowo niedawno. Właśnie jako pierwsza, po dłuższej przerwie, użyła tego zwrotu ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Był to w zasadzie sygnał dla całego ustawodawstwa, że oto wyparty został termin „podmiot gospodarczy”. W 1997 roku sięgają do pojęcia przedsiębiorcy przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym. Dużo donioślejszym sygnałem było skorzystanie z niego w ustawie Prawo działalności gospodarczej, jako że był to akt odnoszący się do tej właśnie dziedziny aktywności społecznej. Później do terminu „przedsiębiorca” odniosły się także: prawo własności przemysłowej oraz ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Z punktu widzenia istotności aktów prawnych dla prawa zwalczania nieuczciwej konkurencji najważniejszymi definicjami są te zawarte w kodeksie cywilnym i ustawie o swobodzie działalności gospodarczej.
„Duża” nowela kodeksu cywilnego z 14 lutego 2003 roku wprowadziła do jego treści m.in. art. 431. Brzmi on następująco: „Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 331 § 1, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową.” Omówienie, choćby pokrótce, tej definicji jest także istotne z punktu widzenia rozważań na gruncie ZNKU, bowiem jak zauważa J. Szwaja z racji umieszczenia tego przepisu w księdze I KC, w dziale o osobach, oznacza, że normę te należy stosować nie tylko do stosunków regulowanych bezpośrednio przez kodeks cywilny, ale również pozostałych stosunków cywilnoprawnych. W tym sensie art. 431 KC stał się przepisem ogólnym do art. 2 ZNKU, więc gdy definicja przedsiębiorcy z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji okaże się niewystarczająca należy sięgać do art. 431 KC.
Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, w swoim art. 4, przedsiębiorcę „widzi” następująco: „Przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą.” W ustępie 2 wzmiankowanego przepisu dodając: „Za przedsiębiorców uznaje się także wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej.” Podobnie jak ma to miejsce w ZNKU, przedsiębiorca musi wykonywać działalność gospodarczą we własnym imieniu, co nie pozwala na objęcie zakresem tego pojęcia osób świadczących pracę najemną na rzecz pracodawcy.
Co zaś odróżnia te dwa akty prawne, to wymienione w sposób wyraźny wyłączenie określonych rodzajów działalności spod zakresu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Wiąże się to z nieujmowaniem jako przedsiębiorców podmiotów podejmujących się tej właśnie działalności. Dotyczy to wyłączenie działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie upraw oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybołówstwa śródlądowego, a także wynajmowania przez rolników pokoi, sprzedaży posiłków domowych i świadczenia w gospodarstwach rolnych innych usług związanych z pobytem turystów. Inaczej niż na gruncie ZNKU, statusu przedsiębiorcy według ustawy o swobodzie działalności gospodarczej nie nabywa się przez samo podjęcie i wykonywanie działalności gospodarczej, koniecznym jest wpis osoby fizycznej do ewidencji działalności gospodarczej, a osób prawnych do KRS. Decydujące stają się zatem względy formalne, nie zaś jak w przypadku ZNKU względy faktyczne.
Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji na potrzeby jej stosowania zawiera następującą definicję przedsiębiorcy: „Przedsiębiorcami, w rozumieniu ustawy, są osoby fizyczne, osoby prawne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, które prowadząc, chociażby ubocznie, działalność zarobkową lub zawodową uczestniczą w działalności gospodarczej.” „Faktem godnym podkreślenia jest, że formuła art. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji jest niezwykle uniwersalna. Zawarta w nim definicja przedsiębiorcy pozwala na objęcie tym terminem znacznie większego zakresu podmiotów aniżeli na gruncie innych aktów prawnych.”. Rozstrzygające znaczenie ma faktyczne uczestnictwo w działalności gospodarczej, co sprawia że czynności zmierzające do uruchomienia jak i likwidacji działalności gospodarczej są traktowane już jako uczestnictwo w niej. Co więcej, E. Nowińska i M. du Vall piszą, że nie ma znaczenia forma prawna czy nawet legalność owej działalności. Choć J. Szwaja zwraca uwagę na to, że właśnie forma prawna „przedsiębiorcy” powinna być przez sąd zbadana, jako element stanu faktycznego. Wspomniani autorzy dużą wagę przywiązują do konieczności podjęcia działalności gospodarczej we własnym imieniu, aczkolwiek nie musi to być „(…) ani jedyny, ani nawet główny rodzaj jego (przedsiębiorcy – dop. ŁW) działalności.”. Artykuł 2 ZNKU stawia także wymóg, aby działalność prowadzona przez przedsiębiorcę miała charakter zarobkowy lub zawodowy. Zarobkowy charakter działalności jest połączony z jej odpłatnością, co nie jest jednak tożsame z osiągnięciem dochodu, decyduje cel motywujący przedsiębiorcę. Z tego względu trzeba wyłączyć z zakresu tego pojęcia działania podejmowane na własne potrzeby. Natomiast zawodowość działalności należy rozumieć przede wszystkim jako odniesienie do profesjonalności podejmowanych czynności.
Bazując na pojęciu przedsiębiorstwa w sensie przedmiotowym, zdefiniowanego w art. 551 Kodeksu cywilnego można przykładowo określić podmioty, które wypada uznać za przedsiębiorców. J. Szwaja wymienia tu: właścicieli przedsiębiorstw, prowadzących działalność gospodarczą we własnym imieniu dzierżawców lub użytkowników przedsiębiorstwa, a także właścicieli, dzierżawców lub użytkowników gospodarstwa rolnego. Przedsiębiorcami są także osobowe spółki handlowe oraz spółki z o.o. i spółki akcyjne, których celem jest prowadzenie działalności gospodarczej.
Jeden z problemów, jaki powstał na gruncie definicji przedsiębiorcy, wiąże się z tzw. wolnymi zawodami. Czy osoby je wykonujące mogą być uznane za przedsiębiorców? A. Walaszek – Pyzioł i W. Pyzioł twierdzą, że problem ten powstał w wyniku tradycyjnej oceny jakoby działalność w ramach wolnego zawodu nie była w ogóle działalnością gospodarczą. Autorzy krytycznie odnoszą się do takiej tezy podnosząc, że osoby wykonujące wolne zawody prowadzą swą działalność w sposób zawodowy i zarobkowy, a nadto gdy wykonują ją na własny rachunek, nie sposób odmówić im przymiotu przedsiębiorcy na gruncie ZNKU. Trzeba nadmienić za E. Nowińską i M. du Vallem, że ZNKU znajdzie zastosowanie do sytuacji, w których osoby wykonujące wolne zwody rzeczywiście konkurują na rynku. „Przykładowo, nierzetelność dotycząca sporządzania aktów notarialnych nie może podlegać sankcjom na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, natomiast sposób zabiegania o klienta – tak.”
Właśnie ukierunkowanie definicji przedsiębiorcy na uczestnictwo w działalności gospodarczej bardzo poszerza jej zakres, wpisując weń, przynajmniej potencjalnie, podmioty takie jak: jednostki samorządu terytorialnego, szkoły wyższe, organizacje samorządu zawodowego, jeżeli w ramach swoich ustawowych uprawnień prowadzą działalność gospodarczą.
O wiele trudniejszym do rozwiązania problemem, jaki powstał co do podmiotowej strony czynu nieuczciwej konkurencji, jest określenie czy owego czynu może się dopuścić jedynie przedsiębiorca, czy też każdy? Otóż wszystkiemu jest „winne” nie do końca spójne logicznie sformułowanie treści artykułu 3 ust. 1 ZNKU, a jej przepisów szczególnych. Z tego powodu możliwe do przyjęcia są trzy podstawowe stanowiska:
1) czyn nieuczciwej konkurencji może popełnić jedynie przedsiębiorca;
2) czyn ten może popełnić przedsiębiorca, jak i podmiot nim niebędący;
3) sprawcą może być przedsiębiorca (co do zasady), a inna osoba – tylko w przypadkach wprost w ustawie przewidzianych.
Pierwsze ze stanowisk oparte jest przede wszystkim na wykładni językowej artykułu 3 ust. 1, który wprost wymaga, żeby czyn naruszał interes „innego przedsiębiorcy”, z czego wynika, że dopuścić się go może tylko przedsiębiorca. Ponadto art. 1 ustawy stanowiący o jej celach, wyraźnie odwołuje się do ochrony konkurencji w działalności gospodarczej, a w niej mogą uczestniczyć jedynie przedsiębiorcy. Moim zdaniem, nie bez kozery, ustawodawca zakreśla tak szeroko definicję przedsiębiorcy, ukierunkowując ją właśnie na uczestnictwo w działalności gospodarczej, bowiem według jego zamysłu to tylko ten typ podmiotu miał być zdolny do popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji. Paradoksalnie argument świadczący właśnie na korzyść tego podejścia, jednocześnie podważa jego bezwzględną zasadność. Ustawodawca będąc świadomy założenia, że tylko przedsiębiorca może dopuścić się czynu nierzetelnej rywalizacji, rozszerzył zakres podmiotowy odpowiedzialności w art. 11 ust.2 ZNKU, gdzie expressis verbis uznał, że także były pracownik może być sprawcą czynu napiętnowanego przez ustawę. Właśnie taka regulacja prowadzi do ostatecznego upadku poglądu jakoby tylko przedsiębiorca mógł się dopuścić czynu nieuczciwej konkurencji. Choć oczywistym jest, że niektóre z czynów mogą być popełnione wyłącznie przez podmiot obdarzony przymiotem przedsiębiorcy.
Drugie ze stanowisk, jak piszą E. Nowińska i M. du Vall „(…) pozostawałoby w wyraźnej sprzeczności z zakresem podmiotowym ustawy, określonym w art. 2.”. Mimo to zdaje się, że właśnie zwolennikiem tego ujęcia jest M. Kępiński, który pisze: „Jednakże osoba naruszająca zasady nieuczciwej konkurencji nie musi sama prowadzić działalności gospodarczej, ani być koniecznie konkurentem osoby pokrzywdzonej.”. Należy jednak w tym miejscu poczynić następującą obserwację. Po pierwsze, jako że ustawa zajmuje się zwalczaniem nieuczciwej konkurencji, każdy czyn, aby podlegał pod jej zakres musi mieć związek z rywalizacją gospodarczą. Po drugie, rozszerzanie w sposób nieograniczony zakresu zastosowania przepisów analizowanej ustawy podważa funkcję definiującą, a co za tym idzie również uzupełniającą art. 3 ZNKU, który wszak stanowi, że to jedynie przedsiębiorca może popełnić czyn nieuczciwej konkurencji.
Z racji wyżej opisanych argumentów za najwłaściwsze trzeba uznać trzecie ze stanowisk, za którym opowiadają się także E. Nowińska i M. du Vall. Trzeba jednak zaznaczyć, że ustawodawca celowo i expressis verbis, tylko w przypadku art. 11 ust. 2 rozszerzył zakres podmiotowy ustawy. Co do czynów spełniających przesłanki art. 12 lub 14 ZNKU należałoby stanąć na stanowisku, że choć wedle nich może się ich dopuścić inna osoba niż przedsiębiorca, to patrzeć na te czyny trzeba przez pryzmat celów ustawy i art. 3 ust. 1. Wobec tego można przypisać odpowiedzialność przedsiębiorcy, na podstawie art. 12 i 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, kiedy działał on sam lub podmioty działające na jego zlecenie, albo jego pracownicy. Jeśli zaś owych zachowań dopuszczają się podmioty niebędące przedsiębiorcami i z nimi niepowiązane na zasadach opisanych we wcześniejszym zdaniu, chronić się przed nimi można jedynie stosując odpowiednie przepisy innych aktów prawnych. Na odmienną wykładnię nie pozwalają cele ustawy oraz funkcja korygująca art. 3 ust. 1, której w tym miejscu ustawodawca nie wyłączył za pomocą wyraźnego rozszerzenia zakresu podmiotowego, jak to ma miejsce w art. 11 ust. 2. A skoro funkcja ta może być wykonywana na płaszczyźnie przedmiotowej to czemu nie miałaby znaleźć zastosowania na płaszczyźnie podmiotowej i skorygować zbyt szeroko zakreślonych przesłanek art. 12 i 14 ZNKU?
Należy bezsprzecznie i niewątpliwie stwierdzić, że sprawcą czynu nieuczciwej konkurencji może być przedsiębiorca. Co więcej w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji „przedsiębiorca” musi być pojęciem rozumianym nieco szerzej niż ma to miejsce w jego „klasycznym” czy najbardziej znanym właśnie wśród przedsiębiorców ujęciu, czyli w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Zwrócić tu wypada w szczególności uwagę na fakt, że aby być przedsiębiorcą zdolnym do popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji wcale nie jest koniecznym prowadzenie działalności gospodarczej, która została zarejestrowanie zgodnie z przepisami.
W pozostałych sytuacjach, zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym powyżej należy przyjąć, że tylko w specyficznych sytuacjach sprawcą czynu nieuczciwej konkurencji może być inny podmiot niż przedsiębiorca, o którym mówi art. 2 analizowanego aktu prawnego. Takim czynem z pewnością jest ten określony w art. 11 ust. 1, a dotyczący naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa. Zgodnie z art. 11 ust. 2 tego czynu może dopuścić się również osoba, która świadczyła pracę na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego. W doktrynie prawa podnoszona jest również możliwość popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji przez jakikolwiek podmiot w sytuacjach, o których mowa w art. 12 oraz 14 ZNKU. Ponieważ brak tu tak jednoznacznego postawienia sprawy przez ustawodawcę, jak ma to miejsce chociażby w art. 11 ust. 2, poszerzenie katalogu potencjalnych sprawców czynu nieuczciwej konkurencji poza przedsiębiorców wydaje się być co najmniej problematyczne.
ŁUKASZ WŚCIUBIAK
Autor jest aplikantem rzeczniowskim, konsultantem ds. prawnych Centrum Transferu Technologii Politechnika Krakowska.